20 November 2017

Bluźniercze bliźniaki

Anglia, Zamek Rising,
Październik A.D. 1348

 

Herb Czarnego Księcia

Herb Czarnego Księcia

Na bezkresnej rudej pustyni spoczywał smok. Cielsko pokryte szkarłatną łuską rozciągało się na dwieście kroków, niczym wygięta wiatrem wydma. Gad nie spał. Leniwie wylegiwał się wśród głazów, otulony skrzydłami, z łbem ułożonym na piasku. Jedynie jego ślepia: złe, wielkie jak czerwono-żółte angielskie tarcze bystro łypały na intruzów. Potwór miał przypasany do grzbietu tron z baldachimem. Lotarynka pamiętała kryte lektyki z pokazywanych jej przez matkę ilustracji Hannibala na słoniu. Zwało się to palankin. W palankinie na smoku siedział jednak nie wódz Kartaginy, a odziana w szkarłat i purpurę okultystka kartagińskiego demona – Wielka Nierządnica, Macierz nierządnic i obrzydliwości ziemi – królowa-matka, Isabella, Wilczyca z Francji. W ręce trzymała złoty puchar buzującej krwi. Na głowie miała rogatą, inkrustowaną jaspisem, szafirem, chalcedonem, szmaragdem, sardoniksem, krwawnikiem, chryzolitem, berylem, topazem, chryzoprazem, hiacyntem i ametystem koronę z napisem „Wielki Babilon”.

Perrine, Nicolas i pan Baldwin wobec ogromu monstrum zdawali się być zaledwie robakami. Równie dobrze mogliby porwać się z motyką na barbakan.

Bestia przekręciła się na bok, wzniecając obłok pyłu. Na jej łuskach zalśniły krwawo runy, pentagramy i znaki wszelkiej nikczemności. Spod brzucha potwora wypełzły macki. Wielkie jak u krakena, pokryte śluzem i przyssawkami. Cielsko pomiędzy nimi rozpękło się, uwalniając opary siarki i breję czarnej krwi. Smoczyca rodziła. Z plugawego, wielkiego jak wrota zamku sromu wypełzły kotłowiska szczurów. Wyfrunęły roje much i szarańczy, na moment przysłaniając krwawe słońce nad pustynią. Bestia zaryczała z bólu, wystrzeliwując w niebo jęzor ognia.

Gdy Lotarynka, Nicolas i pan Baldwin odzyskali zdolność widzenia, ujrzeli, że pomiędzy nimi a gadem stoją król Edward III Plantagenet i wnuk królowej-matki – Czarny Książę. Ciągnęły się za nimi wielkie jak macki krakena pępowiny. Oni sami nie byli jednak umazani we krwi. Król miał na sobie złote płyty i szkarłatny płaszcz. Na hełmie lśniła mu korona króla Artura. Spod uchylonej przyłbicy wyzierała jasna, rozwidlona broda. U jego boku stał zaklęty wróg Perrine i Nicka – zakuty w czarny pancerz Czarny Książę Walii.

Chcesz pobrać za darmo PDF, ePUB i/lub MOBI z początkowymi 40 stronami, przejdź do zakładki: Pobierz za darmo -> Pobierz PDF, ePUB, MOBI

Chcesz kupić całość, naciśnij żółty przycisk poniżej:

Udostępnij tę podstronę na: